-
Sztokholm w 3 dni – czyli jak zgubić się w metrze i prawie zostać Wikingiem ⛵
Niedrogie bilety lotnicze, wylot z Gdańska i Wrocławia, szybka decyzja i rozpoczynamy citybreak w Sztokholmie, który przywitał nas słońcem i wysoką temperaturą. Przylot na lotnisko Arlanda, zakup kart komunikacji publicznej (SL) na 72 godziny i poszukiwanie na mapie google połączeń. Niestety komunikacja publiczna w Sztokholmie do najbardziej czytelnych nie należy i .. o mało co przypłacilibyśmy to karą za przejazd na gapę z lotniska. Wyrozumiałość szwedzkiego kontrolera biletów bezcenna. Z uroczym uśmiechem poinformował nas o wysokości kary, kiedy z dumą pokazaliśmy karty komunikacji sztokholmskiej, które jak się okazało w tym pociągu nie są honorowane. Jednak puścił nas wolno, ufff, nie uszczuplając naszego portfela. Karty SL w drodze na i z…


